Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Zdalne nauczanie – lekcje języka polskiego w klasie VI f

pomysl1Uczniowie klasy VI f nie tracą czasu. Uczą się, odrabiają lekcje i ... starają się przyjemnie spędzać czas, oczywiście w miarę możliwości. Korzystają też z lekcji online. Podczas pierwszego spotkania podzielili się ze swoją wychowawczynią i nauczycielką języka polskiego – p.Aliną Tarkowską swoimi przemyśleniami i emocjami związanymi z zaistniałą sytuacją. Propozycją na wyrażenie nowych przeżyć i przemyśleń stały się uczniowskie kartki z dziennika.

Przeczytajcie, bo być może podobnie spędzacie czas i towarzyszą Wam podobne emocje.

 Kartki z dziennika uczniów klasy VI f

11 marca 2020 r.
   Co to był za dzień! Wydarzyło się dzisiaj coś strasznego – ogłoszono, że szkoły zostaną zamknięte na dwa tygodnie z powodu zagrożenia epidemią groźnego wirusa. Pomyślałam, że to jakiś żart, lecz jak spojrzałam na moją wychowawczynię, to już wiedziałam, że to nie są żarty.
   Gdy wróciłam do domu, to powiedziałam mamie, co się wydarzyło, ale ona już o wszystkim dobrze wiedziała. W telewizji mówili tylko o tym. Zaczęłam się bać. Jak do tego doszło?

18 marca 2020 r.
   Dzisiaj minął tydzień, od kiedy zamknęli szkoły. Powoli się przyzwyczajam do nowej sytuacji. Rodzice cały czas trąbią, żeby często myć ręce, ale ja przecież dobrze o tym wiem, bo w szkole też pani o tym mówiła. No, ale wiadomo, że mama musi sobie pogadać.
   Przed obiadem jeździłam na rolkach po ogródku i wtedy przyszły koty od sąsiadki – są małe i słodkie. Zawsze je karmię, jak mnie odwiedzają. Tata mówi, że to niedobrze, bo jak się przyzwyczają, to już będą przychodzić.
    A co tam... Ja je uwielbiam. One sprawiają, że w tym trudnym czasie, mam powód do śmiechu.

27 marca 2020 r.
   Dzisiejszy dzień zaliczam do udanych. Wstałam wypoczęta i pełna energii. Za oknem świeciło słońce, więc wyszłam się rozciągnąć i poćwiczyć w ogrodzie.
Jak się siedzi tyle dni w domu, to oszaleć można!
   Wróciłam do domu i zadzwoniłam do koleżanek z klasy. Miałyśmy sobie tyle   do powiedzenia... Karina zaprosiła mnie na urodziny, ale powiedziałam, że przecież nie możemy się spotykać. Szkoda.
   Wieczorem z rodzicami grałam w gry planszowe. Byłam zła, bo mnie ogrywali. Później postanowiłam zrobić rodzicom bananowe placki. Byłam dumna, bo się naprawdę udały.
A teraz już idę spać, bo jestem wyczerpana.

Julia

17 marca 2020 r.

   Dzisiaj wstałem o 8.00. Zjadłem śniadanie, odrobiłem część lekcji i poszedłem pomagać tacie na podwórku. Musieliśmy zgrabić trawę. Gdy wróciliśmy z ogrodu, byliśmy bardzo głodni. Mama zrobiła pyszny rosół i wszyscy ucieszyli się na ten widok. Potem skończyłem odrabiać resztę lekcji, które mi zostały i te, które były nowe.
   Wieczorem rodzice zaplanowali kino domowe i wspólnie obejrzeliśmy świetny film. Poszedłem spać o 23.00.

18 marca 2020 r.

   Tym razem wstałem o 9.00. To chyba dlatego, że wczoraj poszedłem  późno spać. Tradycyjnie zjadłem śniadanie i zacząłem odrabiać lekcje, które przyszły rano. Potem dokładnie posprzątałem z mamą i tatą mój pokój. Zajęło nam to bardzo dużo czasu. Mimo wszystko znaleźliśmy chwilę, aby ugotować wspólnie obiad.
   Pod wieczór wróciłem do moich lekcji, było tego dużo. Na rozrywkę zostało niewiele czasu. Zmęczony poszedłem spać.

19 marca 2020r.

    Kolejny dzień kwarantanny. Monotonia. Obudziłem się rano. W głowie pojawiła się myśl, że chciałbym wrócić do szkoły. Brak kontaktu z rówieśnikami, samodzielnie przerabiany materiał, brak zajęć dodatkowych -  nie nastraja mnie pozytywnie.
Mam nadzieję, że nie potrwa to długo...

Grzegorz

18 marca 2020 r.

   Wstałem o godzinie 9:00. Niestety, rodzice są w pracy, więc zostałem sam z kotem. Około 13:00 podgrzałem sobie zupę i z nudów zacząłem grać na XBOX. Dopiero po powrocie rodziców, zacząłem odrabiać lekcje. Gdy skończyłem, pograliśmy z tatą w karty. Tak zakończyłem swój dzień.
   Ciężko być w takiej sytuacji, że nie można wyjść z domu.

19 marca 2020 r.
  
Obudziłem się prawie w południe. Czułem się zmęczony i niewyspany. Postanowiłem obejrzeć film, ale okazało się, że nie ma prądu. Nawet herbaty nie mogłem zrobić, bo wszystkie urządzenia są elektryczne. Z niecierpliwością czekałem na moją mamę, aż wróci z pracy.
   Wieczorem poszedłem pobiegać. Udało mi się przebiec 6 km, z czego jestem bardzo dumny.

Krzysztof

25 marca 2020 r.

   Dzisiaj wstałem o 10.00. To był kolejny dzień kwarantanny. Nuda. Brakuje mi kolegów, ale przynajmniej można było się wyspać. Od rana świeciło słońce - wspaniale, bo mogłem zagrać w piłkę.
   Godzinę czasu zajęło mi wymyślenie, co bym mógł zjeść na śniadanie.  W końcu zrobiłem gofry. Były pyszne! Poważnie zastanawiam się nad zostaniem cukiernikiem, oczywiście tylko wtedy, jeśli kariera piłkarza nie wypali. Wiedziałem, że powinienem usiąść do lekcji , ale mi się nie chciało. Ogarnęło mnie straszne lenistwo. Pomyślałem, że przecież jest dużo czasu. Coś obejrzałem w telewizji - przecież miałem cały dzień przed sobą.
   O rany, czas szybko zleciał i zaraz miała wrócić mama z pracy. Postanowiłem zrobić angielski i polski – Ala mi pomogła. Na obiad mama ugotowała pierogi. Po obiedzie musiałem usiąść do lekcji, ale popołudnie i wieczór należały już tylko do mnie. Myślę sobie, że taka zdalna nauka nie jest zła. Na pewno mniej stresu i można się wyspać. Mama pozwoliła mi się spotkać z Dzidkiem, było super. Dla bezpieczeństwa zagraliśmy w tenisa.
   Kiara, mój kot, jest świetna w mruczeniu - idę spać.

26 marca 2020 r.
    Wstałem o 11.00. Dzisiaj Ala upiekła ciastka owsiane, nawet całkiem dobre. Spędziłem chwilę przed TV, a później zrobiłem prace z plastyki i techniki. Znowu zamarłem w wirtualnym świecie, ale na szczęście dziewczyny zaproponowały grę w „planszówki”. Bardzo się ubawiliśmy podczas tej zabawy, zwłaszcza grając w "DiXit" .
   Później dziewczyny poszły robić swoje lekcje, a ja musiałem sobie zrobić przerwę. Na nic nie miałem siły. Kiara tradycyjnie uciekła  z domu.
    Trochę tęsknię za szkołą, oczywiście za kolegami. Wiem, że muszę zostać    w domu, ale chociaż treningi mogłyby się odbywać.
Dzisiaj z Dzidkiem zbudowaliśmy huśtawkę, była super, ale wymagała małego dopracowania. Tata Michała dał nam starą oponę samochodową.
   Mama wróciła z pracy, więc trzeba było usiąść do lekcji. Trudno. Dlaczego tej nauki jest tak dużo? Byłem zły, bo czas uciekał i zbliżał się zachód słońca. Po południu dokończyliśmy budowę huśtawki. Wieczorem natomiast rozegraliśmy mecz na podwórku. Ale było super! Kończę, bo powieki mi opadają.

27 marca 2020 r.

    Dzisiaj znowu wstałem o 11.00. Zapowiadał się kolejny ładny dzień. Nie pomogło to na pewno osobom zamkniętym w domach.
Jak wstałem, to ku mojemu zaskoczeniu, mama była już w domu. Z drugiej strony to może dobrze sie stało, bo dzięki temu mogła pomóc mi w lekcjach. Dzisiaj robiliśmy zadania z  matematyki i historii. Nie lubię historii. Pomogłem mamie przy obiedzie, dzięki czemu skróciła mi czas potrzebny na odrobienie lekcji.
   Po 17.00 mogłem wyjść na podwórko, to była namiastka normalności. Cieszę się, że mam podwórko, bo bym zwariował w zamknięciu. Dzidek przyszedł ze swoim kuzynem Jaśkiem. On jest w porządku , tylko strasznie uparty. Dzisiaj dla odmiany pograliśmy   w siatkówkę. Było zabawnie.
   Martwię się tą całą sytuacją  z  koronawirusem.  Znalazłem w internecie przepis na płyn do dezynfekcji i postanowiłem go zrobić. Zajęło mi to niecałe 15 minut. Od teraz możemy już dezynfekować ręce do woli.
   Dzisiejszy dzień mocno mnie zmęczył, ale długo nie mogłem zasnąć. Cały czas miałem głowę myśli o pandemii.

Paweł

28 marca 2020 r.

   Wstałem o godzinie  8.00 i zauważyłem za oknem, że  słońce pięknie wschodzi. Temperatura powietrza już była wyższa w porównaniu do poprzednich dni. Pomyślałem - zapowiada się super dzień . Szybko zjadłem śniadanie z moja rodziną i od razu poszedłem na dwór pojeździć na hulajnodze. Pogoda sprzyjała, wiec pograłem jeszcze w piłkę na boisku obok mojego domu. Po kilku  godzinach, trochę zmęczony, wróciłem do domu, aby poczytać lekturę. Mama  przygotowała obiad na świeżym powietrzu. Szybko go zjadłem. Później odrabiałem lekcje.
   Po południu pomagałem tacie w pracach w ogrodzie oraz bawiłem się z siostrą, dla której wszystko jest nowe i miałem z tego powodu wiele radości. Wieczorem grałem w moje ulubione gry i oglądałem telewizję. Na sam koniec dnia zjadłem kolację i poszedłem spać. Był to super dzień.

29 marca 2020 r.

   Obudziłem  się o 7:30 -  bardzo wcześnie, jak na niedzielę . Widok z okna nie zwiastował nic dobrego. Dzień już zapowiadał się dużo gorzej, ponieważ padał deszcz. Przesiedziałem praktycznie cały dzień w domu. Na szczęście udało się porobić kilka fajnych rzeczy.  Po śniadaniu grałem w „Chińczyka” razem           z rodzicami, którzy w tym czasie pili kawę. Troszkę przeszkadzała nam siostra, ale  udało się zakończyć grę. Potem z mamą postanowiliśmy upiec ciasto.  Odrobiłem lekcje i później się troszkę nudziłem. Zjadłem obiad oraz upieczone pyszne ciasto . Pogoda się poprawiła, więc wyszedłem pograć w piłkę . Udało mi się również pojeździć rowerem.
   Wróciłem do domu na kolację dopiero ok. 19:30. Po kolacji obejrzeliśmy wspólnie film i poszedłem spać.

30 marca 2020 r.

   Wstałem  dzisiaj o godzinie 8.00. Zjadłem śniadanie, które sam przygotowałem i postanowiłem dokończyć sprzątanie pokoju. W dniu dzisiejszym po raz kolejny mieliśmy zdalne lekcje z dodatkowego języka angielskiego, które okazały się bardzo fajne. Czekałem też na pierwszą lekcję    z języka polskiego, która się odbyła na videoczacie. Po zakończonych lekcjach poszedłem na dwór  pojeździć na hulajnodze. Około godziny 16 udałem się na obiad  do babci, która mieszka obok mnie. Po obiedzie zaczął padać deszcz, więc zostałem w domu z rodzicami i siostrą. Słuchaliśmy piosenek, które wybierała i musiałem z nią tańczyć.  O 19.00 zjadłem pyszną kolację, a po niej poszedłem pograć na komputerze .
   Udało mi się zrobić dzisiaj kilka naprawdę fajnych rzeczy - kolejny udany dzień.

Marcel

Copyright © 2020 Oficjalna strona Szkoły Podstawowej Nr 7 im. Noblistów Polskich w Szczecinku. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.
2011 Zdalne nauczanie – lekcje języka polskiego w klasie VI f.
Powered by Joomla 1.7 Templates